Święta idą, ale w tej całej krzątaninie znajdźcie jeszcze czas dla Jaskółek! Porozmawialiśmy z nie byle kim, bo z kapitanem Unii Tarnów – Łukaszem Popielą! Zapraszamy do lektury!

Redakcja: 2. miejsce po rundzie jesiennej ze stratą 2 punktów do lidera. Nie wierzę, że przed sezonem wziąłbyś taki wynik w ciemno. Jest niedosyt czy raczej “ręka na pulsie”?

Łukasz Popiela: Oczywiście, ze jest niedosyt! Pomimo tego, że osłabiliśmy się przed sezonem to wiem, że mamy mocny, zgrany zespół, który stać na ponowne wygranie ligi oraz barażu. Pozostało nam 12 meczów i najważniejsze, że zniwelowaliśmy stratę do lidera. Z drugiej strony patrząc, zdobyliśmy tyle samo punktów, co w zeszłym sezonie po 16 meczach. Wtedy dawało nam to pozycję lidera, a teraz niestety nie. Cel jest jeden i nie wyobrażam sobie innego scenariusza niż awans do 3 ligi.

Rozegrałeś w Unii ponad 250 meczów, a pierwszego hat-tricka dopiero w tym sezonie w meczu z Metalem. Czemu tak późno?

Dubletów było naprawdę dużo, ale rzeczywiście to dopiero pierwszy hat-trick 🙂 Przypomnę tylko, że przez zdecydowaną większość mojej piłkarskiej przygody, grałem na pozycji środkowego pomocnika! Strzeliłem na niej 70 goli w barwach Unii, a dopiero po moim ostatnim powrocie zacząłem być ustawiany na pozycji napastnika. Przyznam, że pozostałości z pozycji playmakera cały czas we mnie są, stąd nie mogę o sobie powiedzieć ze jestem typowym łowcą bramek. Może stąd to dopiero pierwszy hat-trick.

Oprócz pierwszego hat-tricka, tej rundzie strzeliłeś także swoją 100. bramkę dla Unii. Jak się czujesz będąc w gronie 5 graczy, którym udała się ta sztuka?

To jest niesamowite uczucie i ogromna duma być w gronie 5 zawodników którzy w całej historii Jaskółek strzeliło 100 goli, na dodatek w meczu derbowym i w dniu 92 urodzin Unii Tarnów! Czy można sobie wymarzyć lepsze okoliczności? Może jedynie strzelić dla Unii Tarnów setną bramkę w ekstraklasie! 😉 Cel indywidualny już zrealizowałem i oczywiście chcę, żeby liczba strzelonych goli wciąż rosła, ale najważniejszy dla mnie jest cel drużyny, czyli awans do 3 ligi, a następnie marsz do wyższych klas rozgrywkowych.

To teraz o zespole. Który aspekt sprawia drużynie najwięcej problemów?

Myślę, że w kilku meczach brakowało nam determinacji i koncentracji. Zdarzały się takie mecze, że po pierwszej dobrej połowie, na drugą wychodziliśmy jak zupełnie inna drużyna i stąd te głupio tracone punkty. No i ta nieszczęsna skuteczność. Pomimo tego, że strzeliliśmy najwięcej goli w lidze to i tak ta liczba mogłaby być zdecydowanie większa. Sytuacji strzeleckich w każdym meczu stwarzamy naprawdę sporo, a co za tym idzie w kilku meczach zdobyliśmy komplet punktów.

Czego brakowało w zeszłych sezonach do awansu do 3 ligi?

Myślę, że jednak, doświadczenia i trochę szczęścia. Patrząc np. na mecz barażowy z Jutrzenką Giebułtów, to przy całym szacunku dla tego klubu, ta mało znana dla większości kibiców nazwa drużyny jest tylko z nazwy egzotyczna. W tym zespole gra wielu zawodników ze sporym doświadczeniem, które było widoczne w tym dwumeczu i to oni zasłużenie wygrali ten baraż. Dlatego ta nasz młodzież musi być podparta zawodnikami doświadczonymi, którzy w ciężkich chwilach będą potrafili podnieść zespół mentalnie i sportowo.

Z jakiego elementu swojej gry jesteś zadowolony, a w jakim odczuwasz braki?

Nie lubię wypowiadać się na temat swojej gry, wolę żeby robili to trenerzy. Ale na pewno to, co chciałbym poprawić i nad czym będę pracował przed najbliższa rundą to skuteczność.

Na jaką cyfrę w skali od 1 do 10 ocenisz potencjał młodych zawodników, stawiających pierwsze kroki w zespole seniorów?

8, żeby nie zwariowali 🙂 A tak już całkiem poważnie to naprawdę mamy bardzo utalentowaną młodzież, która mam nadzieje rozumie, że talent musi być poparty ciężką, sumienną pracą, a wtedy mogą dojść naprawdę daleko. Nie chcę wymieniać nikogo z nazwiska, ale potencjał w naszych młodych zawodnikach jest naprawdę bardzo duży! W pierwszym zespole Unii wystąpiło w tej rundzie trzech 17-latków i jeden 16-latek.

Co uważasz o takiej drodze rozwoju dla drużyny?

Unia Tarnów słynie z dobrej pracy z młodzieżą. Pamiętam czasy, kiedy robiliśmy awans do 2 ligi. W 90% zespół złożony był z wychowanków i w tym kształcie potrafił się sportowo utrzymać w 2 lidze. Zresztą Unia od zawsze opierała budowanie drużyny na wychowankach, nawet pamiętając czasy starej drugiej ligi, w której grał jeszcze mój brat Jarek oraz kuzyni – Darek i Daniel. Uważam więc, że to jest bardzo dobra droga w dawaniu szansy gry młodym utalentowanym zawodnikom, ponieważ takie działanie w przyszłości na pewno zaprocentuje.

Rozpoczęliście już przygotowania do rundy – ponad 3 miesiące do startu ligi. Dosyć wcześnie. Czy faktycznie zaprocentuje to w rundzie wiosennej czy może sprawić, że wejdziecie w rundę z lekką zadyszką?

Druga runda będzie krótka, bo czeka nas tylko 12 meczów wiec nie ma czasu na rozkręcanie się. Trzeba być na najwyższych obrotach od samego początku! Myślę, że duet trenerów Bartkowski – Krawczyk zdecydowanie wie co robi! Miałem już przyjemność brać udział w ich przygotowaniach przedsezonowych i jestem tego pewny, że będziemy przygotowani na 100% od pierwszego meczu, żeby wygrać ligę, a następnie baraż!

Zatem Wesołych Świąt Łukasz i powodzenia w rundzie wiosennej!

Dziękuje bardzo! Korzystając z okazji, chciałbym jeszcze złożyć wszystkim kibicom Unii Tarnów i ich rodzinom, najserdeczniejsze życzenia. Zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku. Do zobaczenia w rundzie wiosennej, mam nadzieję, że z Waszym wsparciem na trybunach ! 🙂

Leave a Reply