Dzięki “uprzejmości” kierownictwa klubu z Niecieczy, nasi zawodnicy mieli okazje rozegrać ligowy pojedynek z liderem Fortuna 1 Liga na poziomie IV ligi…

Obserwując aż 14 (słownie: czternastu) zawodników pierwszej drużyny z Niecieczy wchodzących na murawę niedzielnego pojedynku, można było odnieść wrażenie, że pomylili oni swoje terminarze. Dopiero spojrzenie na ławkę rezerwowych, gdzie zamiast trenera Lewandowskiego można było dostrzec szkoleniowca „rezerw” Krzysztofa Lipeckiego, pozwoliło zorientować się, że za moment rozpocznie się spotkanie IV ligowe.

Pomimo tej oczywistej sportowej patologii, nasi zawodnicy przystąpili do meczu bez kalkulowania. Efektem tego była bardzo szybka, ładna dla oka gra z obu stron, jaką nie często można zaobserwować na tym poziomie rozgrywkowym. Niestety już w 12 minucie spotkania tracimy jedno z najważniejszych ogniw naszej defensywy, bramkarza Łukasza Lisaka, który z  bardzo głęboką raną kolana opuszcza boisko (po meczu założono mu na ranę 7 szwów). W bramce zastępuje go pozyskany niedawno junior Tomasz Marek i już w pierwszej interwencji dopisuje mu sporo szczęścia, gdy piłka odbija się od poprzeczki. Chwile później Marek wznawia piłkę dalekim wykopem i …notuje asystę. Do piłki dopada bowiem Artur Biały i mijając wysoko ustawionego bramkarza Niecieczan, umieszcza pewnie piłkę w bramce. Trzy minuty później kolejna sytuacja bramkowa, Lopes znajduje w polu karnym Popiele ale ten tuż po przyjęciu piłki jest faulowany, niestety bez konsekwencji. Do końca pierwszej połowy wynik nie ulega już zmianie, swoje sytuacje miała zarówno jedna jak i druga drużyna, jednak za każdym razem defensorzy wychodzili z nich obronną ręką. W przerwie meczu wizytę swoim zawodnikom złożył trener Lewandowski(sic!), czego efekty mieliśmy już od początku drugiej połowy. Bardzo szybko stracone przez nas 3 bramki ustawiły mecz w niekorzystny dla naszej drużyny sposób, a przewaga zawodników Fortuna 1 Ligi była w tej części zawodów niepodważalna. Porażka 5:1 na pewno chluby naszym graczom nie przynosi, ale biorąc pod uwagę, że starły się dziś na boisku ekipa zawodowa z amatorską, mimo wszystko nie mamy się czego wstydzić.

Po raz kolejny należy jednak wskazać, że regulamin pozwalający na tak patologiczne postępowanie wyżej notowanego rywala, jest kompletnie niedostosowany do realiów niższych lig. Dopuszczenie bowiem do rywalizacji amatorskiej drużyny w której grają; nauczyciele, kierowcy lub uczniowie z zawodowymi zawodnikami walczącymi o awans do ekstraklasy z ideą fair play ma niewiele wspólnego, tym bardziej, że prawdopodobnie Niecieczanie już więcej w takim zestawianiu w meczu IV ligi się nie pojawią.

Warto odnotować jeszcze debiut Henry Mabassy w drugiej połowie spotkania, wierzymy, że będziemy mieli jeszcze wiele pożytku z tego rosłego obrońcy.

Gratuluję postawy moim zawodnikom. Przy takim przeciwniku wydawać by się mogło że byliśmy bez szans. przed meczem powiedziałem ze chce widzieć na boisku łobuzów, którzy nikogo się nie boją i Unia taka dzisiaj była. Bardzo mi przykro i współczuję chłopakom, bo praca jaka wykonali w tym meczu, została zaprzepaszczona tak naprawdę w 8 minut. Ten czas i wynik końcowy zaciemnia obraz przebiegu tego meczu. – powiedział po spotkaniu trener Daniel Bartkowski.

Lisak – Węgrzyn, Oszust (72’ Mabassa), Matyjewicz – Adamski (65’ Miłkowski), Nowak, Ostrowski, Lopes (65’ Nytko) – Wardzała(70’ Starzyk), Popiela, Biały

Leave a Reply