Skip to main content

W naszym cyklu rozmów z trenerami ZKS Unia Tarnów przedstawiamy osobę, którą trudno opisać jednym zdaniem. Trener Vitalii Shauchuk to człowiek, który całe swoje życie związał ze sportem – najpierw jako utytułowany lekkoatleta, dziś jako wymagający, ale bardzo empatyczny szkoleniowiec młodych piłkarzy Unii.

Od Brześcia do Tarnowa – droga przez sport

Trener Vitalii pochodzi z Brześcia (Białoruś). Już od najmłodszych lat jego codzienność kręciła się wokół ruchu, treningów i sportowej rywalizacji. Swoją pasję rozwijał także na uczelni – ukończył studia na Wydziale Wychowania Fizycznego, zdobywając solidne podstawy merytoryczne do pracy w sporcie.

Przez około 15 lat uprawiał sport na wysokim poziomie. Był członkiem wszystkich grup wiekowych białoruskiej lekkiej atletyki – od młodzieżowych po seniorską reprezentację narodową.
Jego lekkoatletyczną specjalizacją były skok w dal, trójskok oraz biegi sprinterskie na 100 i 200 metrów. To właśnie te konkurencje nauczyły go pokory, systematyczności i koncentracji na celu – wartości, które dziś przekazuje zawodnikom na boisku.

Osiągnięcia, które mówią same za siebie

Kariera sportowa trenera Vitalii to nie tylko ciężka praca, ale też realne sukcesy na najwyższym poziomie. W swoim dorobku ma m.in.:

  • Wielokrotny Mistrz Republiki Białorusi

  • Uczestnik Mistrzostw Europy i Pucharu Europy

  • Członek narodowej reprezentacji oraz kadry przygotowującej się do Igrzysk Olimpijskich w 2004 roku

To doświadczenie bycia w ścisłej czołówce krajowej i międzynarodowej sprawia, że doskonale rozumie, jak wygląda droga na szczyt – od pierwszych treningów po starty na wielkich stadionach.

Od zawodnika do trenera

 

Po zakończeniu kariery lekkoatletycznej Vitalii nie odszedł od sportu – wręcz przeciwnie. Dziś swoją wiedzę i pasję wykorzystuje jako trener z licencją UEFA C, pracujący z młodymi zawodnikami w ZKS Unia Tarnów.

Na treningu łączy profesjonalizm i dyscyplinę z uśmiechem i wsparciem. To szkoleniowiec, który potrafi „docisnąć”, gdy trzeba, ale przede wszystkim zależy mu, by każdy zawodnik rozumiał, po co wykonuje dane ćwiczenie i jak ma ono pomóc w rozwoju.

Na początek – jak w kilku zdaniach opisałby Pan swoją rolę w sztabie szkoleniowym Unii Tarnów i to, jak wygląda Pana praca w trakcie tygodnia?

-Moim zadaniem jest poprawa kondycji fizycznej całego zespołu i każdego zawodnika indywidualnie. Stworzenie fundamentu, bez którego wysokie tempo gry, odporność na stres i stabilność przez cały sezon są niemożliwe.
Zgodnie z harmonogramem treningów drużyny. Zawsze przychodzę wcześniej, aby przygotować się do nadchodzącego treningu. Przebiegam w myślach cały trening krok po kroku, jakbym trenował sam (dla lepszego zrozumienia). Ale to tylko szczegóły. Krótko mówiąc, są cztery treningi na boisku i jeden na siłowni (dla mnie to świętość).

Jak oceni Pan rundę jesienną z perspektywy przygotowania motorycznego drużyny – czy zrealizowaliście założenia postawione przed sezonem?

-Ku mojemu żalowi nie udało nam się osiągnąć naszych celów i zadań. Nowi zawodnicy, którzy dołączyli do zespołu na początku i w trakcie sezonu, byli w różnym stopniu gotowi. Konieczne było przyspieszenie przygotowań zawodników. To oczywiście mogło wpłynąć na wynik. W tym kontekście z wielkim optymizmem patrzę na nadchodzący okres przygotowawczy.
Ponieważ wszyscy razem rozpoczniemy przygotowania do drugiej części mistrzostw.
Okres przygotowawczy i planowanie obciążeń

Jak wyglądał plan przygotowań motorycznych do rundy jesiennej – na co kładliście największy nacisk: wytrzymałość, siła, szybkość, moc, profilaktyka urazów?

-Nie ma sensu skupiać się tylko na jednej czy dwóch cechach fizycznych. Oczywiście trening został zaprojektowany tak, aby rozwijać wszystkie cechy fizyczne naszych zawodników. Chociaż trening na siłowni jest dla mnie szczególnie ważny.

Jak wygląda u Was planowanie mikrocyklu – ile razy w tygodniu zespół pracuje stricte nad motoryką, a ile zajęć jest już „podpiętych” pod trening piłkarski?

-Jak wspomniałem wyżej, drużyna trenuje cztery razy na boisku piłkarskim (gdzie mam okazję pracować nad rozwojem wytrzymałości, szybkości i zwinności zawodników) i raz na siłowni (gdzie pracujemy nad rozwojem siły, koordynacji, stabilizacji, dynamiki oraz cech szybkościowo-siłowych).
Monitoring zawodników i indywidualizacja.

Jakich narzędzi używacie do monitorowania obciążeń – mowa o GPS, testach wydolnościowych, sile, szybkości – i jak często takie pomiary są wykonywane?

-Oczywiście, dzięki współczesnej nauce możemy wykorzystać wiele rzeczy, aby monitorować aktualny stan zespołu.

Na ile udaje się indywidualizować trening – czy zawodnicy z większą liczbą minut, po urazach czy o innym profilu fizycznym otrzymują osobne zadania?

-Dzięki monitorowaniu obciążenia w trakcie meczu możliwe jest dostosowywanie stopnia trudności procesu treningowego do potrzeb każdego piłkarza z osobna. Niektórzy gracze potrzebują więcej odpoczynku, inni więcej treningu.

Czy są w drużynie zawodnicy, u których na przestrzeni rundy zanotował Pan szczególnie wyraźny progres motoryczny? Jeśli tak, to z czego on Pana zdaniem wynika?

-Zawsze staram się mówić zawodnikom, że to, co robimy na treningach, nie wystarczy. Ciężka praca…
Szukajcie dodatkowych treningów; konkurencja w piłce nożnej jest zacięta!
Oczywiście, że tak. Mamy w drużynie takich piłkarzy. Z czego to wynika? Jedno słowo. Dyscyplina…

Urazy, profilaktyka i regeneracja

 

Kontuzje to nieodłączny element piłki. Jak z Pana perspektywy wyglądał ten aspekt jesienią – czy liczba urazów była na akceptowalnym poziomie?

Niestety, ze względu na różny początkowy poziom sprawności fizycznej (w drużynie pojawiło się wielu nowych graczy), a także ze względu na fakt, że piłka nożna sama w sobie jest sportem najbardziej podatnym na kontuzje, nie udało nam się uniknąć kontuzji. Postaramy się zmniejszyć tę liczbę. Chociaż oczywiście rozumiem, że to sport.

Jakie działania profilaktyczne są stałym elementem Waszej pracy – mówimy o ćwiczeniach stabilizacji, mobilności, prewencji urazów mięśniowych?

-Podczas pierwszego treningu po meczu staram się zapewnić zawodnikom ćwiczenia poprawiające elastyczność i regenerację. Ale także różne działania mające na celu przywrócenie równowagi psychicznej.

Ile miejsca w planie tygodniowym zajmuje regeneracja – rolowanie, odnowa, stretching, praca indywidualna – i jak zawodnicy podchodzą do tych elementów?

-Regeneracja jest częścią procesu treningowego. Bez niej nie będzie postępów. Zawsze zwracam na to szczególną uwagę. To jak mycie zębów przed snem. Oczywiście, wszyscy piłkarze o tym wiedzą. Raz w tygodniu, w ramach planu treningowego, mają obowiązek odwiedzić basen. Oczywiście nie zapomnimy także o innych metodach regeneracji.

Specyfika meczów i stylu gry

 

Styl gry drużyny – intensywny pressing, duża liczba sprintów, częste zmiany kierunku – mocno wpływa na wymagania motoryczne. Jakie są największe wyzwania w tym kontekście dla piłkarza Unii Tarnów?

-Chciałbym zwrócić szczególną uwagę na szybkość (szybkość myślenia, szybkość postrzegania zmieniającej się sytuacji na boisku piłkarskim).

Czy widzi Pan różnice w przygotowaniu fizycznym naszej drużyny na tle innych zespołów ligi – jeśli tak, to w jakich elementach prezentujemy się lepiej, a gdzie jeszcze jest pole do poprawy?

-Dla mnie nie ma większego znaczenia, jak przygotowany jest nasz przeciwnik.
Lepiej poświęcić czas i wysiłek na poprawę cech fizycznych naszych piłkarzy. To priorytet numer jeden…

Zima i przyszłość

 

Okres zimowy to dla trenera motorycznego kluczowy czas. Jakie są główne założenia na najbliższe miesiące, jeśli chodzi o pracę nad przygotowaniem fizycznym drużyny?

-Nie mogę się doczekać. Czeka nas ciężka praca!!! Obiecuję jedno. Będzie trudno… ale ciekawie. Chcę, żeby zawodnicy byli na to przygotowani psychologicznie.

Czy planujecie wprowadzenie nowych testów, metod treningowych lub sprzętu, który ma pomóc w dalszym rozwoju motorycznym zespołu?

-Tak. Jak już powiedziałem, będzie bardzo ciekawie.

Jakie cele stawia Pan przed zawodnikami indywidualnie – nad czym, Pana zdaniem, każdy z nich powinien najbardziej popracować, żeby wiosną wyglądać lepiej fizycznie?

-Dla każdego piłkarza zostanie opracowany indywidualny plan treningowy. Ale jeśli mam mówić za siebie… polecam zwrócić szczególną uwagę na siłownię.

Jeśli miałby Pan wskazać jedną rzecz, która w piłce na tym poziomie jest najbardziej niedoceniana pod względem przygotowania fizycznego – co by to było?

-Monitorowanie zarządzania ćwiczeniami (wszystkie rodzaje ćwiczeń muszą być wykonywane poprawnie technicznie, w przeciwnym razie nie ma sensu ich wykonywać) i regeneracją!!!

Na koniec pozostaje nam tylko życzyć, by ciężka praca całego sztabu i zawodników przyniosła wiosną efekty, na które wszyscy w Unii Tarnów z niecierpliwością czekają.