Niedzielne spotkanie pomiędzy Unią Tarnów, a AZS UEK Kraków zakończyło się zwycięstwem drużyny gości 6:2.

W niedzielnym pojedynku tarnowskiej Unii z Akademikami z Krakowa gospodarzom zabrakło skuteczności i szczęscia. Jak swoją postawę oceniają gospodarze? O tym przeczytacie poniżej. Zachęcamy do lektury!

Mariusz Babiarz:Rywal był zdecydowanie lepszy. Po pierwszej połowie przegrywaliśmy 0:4. Druga połowa to już inna gra. Festiwal niewykorzystanych okazji z naszej strony i dwie szybkie bramki rywala po naszych błędach ustawiły to spotkanie. Drużyna jednak walczyła do końca pokazując charakter i za to im dziękuję. Pierwsze trafienie zaliczyliśmy dopiero w 30 minucie. Było to jednak zbyt mało na akademików w tym dniu. Nie zwieszamy głowy, walczymy do końca przed nami jeszcze dwa bardzo ważne spotkania.” – zakończył kierownik Unii Tarnów.

Kamil Pawlak: “Spodziewaliśmy się trudnego spotkania i takie też było. Zagraliśmy chyba najsłabszy mecz w tych rozgrywkach. Zarówno w obronie byliśmy słabo zorganizowani, a i w ataku raziliśmy nieskutecznością. Zagraliśmy zbyt otwartą piłkę. UEK od samego początku mocno absorbował naszego bramkarza, my niepotrafiliśmy się przeciwstawić dobrze dysponowanemu przeciwnikowi i do przerwy wynik brzmiał 0:4. Po przerwie chcieliśmy zaatakować i odrabiać straty, niestety nasza nieskuteczność w tym dniu raziła w oczy. Wprawdzie strzeliliśmy dwie bramki ale przeciwnik dołożył jeszcze dwie i mecz się zakończył wynikiem 2:6. Mamy jeszcze dwa spotkania, w których chcemy zdobyć komplet punktów i w kontekście utrzymania pierwszej pozycji w tabeli musimy liczyć na potknięcie naszego dzisiejszego przeciwnika.”

Kolejnym rywalem Jaskółek będzie ekipa Sparty Spytkowice. Pojedynek zaplanowano na 26 stycznia. Początek rywalizacji o 20:30 na hali TOSiR przy ulicy Krupniczej.